Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
poniedziałek, 26 czerwca 2017, imieniny: Jana, Pauliny, Rudolfiny
Serwisy:

 

Artykuły PR

Altana w ogrodzie na wiosnę – od marketu do internetu
powrót »

Słońce już coraz mocniej i dłużej świeci co niewątpliwie nastraja do planowania prac ogrodowych. Przygotowanie grządek, kwiatowych rabat, drewnianych pergoli, ławek, donic i altan. Altany to szczególny temat i myślę, że powód do dumy niejednego miłośnika spotkań aranżowanych w cieniu drzew. No właśnie – ale każdego roku po zimie patrząc na łuszczącą się farbę z mojej altany nie napawa mnie to optymizmem… I jeszcze te uwagi od sąsiada – no wie Pani ta altanka to już trochę leciwie wygląda… Leciwie to wygląda sąsiad, ale niech mu będzie – co fakt to fakt.

niebawem tak będzie w moim ogrodzie...

Altana ma już ze 20 lat, ząb czasu ją nadgryzł – więc poprosiłam znajomego stolarza, aby mi dorobił parę elementów z sosnowego drewna, a przy okazji parę fajnie wyciętych desek na płot przy moich rabatach, żeby mi pies nie ganiał po piwoniach, żonkilach i irysach.  Wszystko ładnie przywiozłam do garażu no i stanęłam przed problemem, czym to pomalować?

Pojechałam do marketu budowlanego – półki aż uginają się od różnego rodzaju preparatów, ale poza klientami obsługę widać tylko jak pchają wózki z towarem na paletach. Jak się pytam czym mam zakonserwować sosnowe dechy, które będą na dworze to machają ręką w kierunku tego wielkiego regału i mówią – tam pani znajdzie wszystko i odjeżdżają nieomalże w kierunku zachodzącego słońca.

Pożytek z wizyty? Straciłam 1 h na korki, 2 h w sklepie – chociaż kupiłam tylko sznurek konopny i pędzel ławkowiec bo mi potrzebny, ale nie do drewna tylko do malowania sufitu w garażu. I tyle… Kiedyś był mały sklepik pana Janka, ale pan Janek na emeryturze już i sklepu nie ma, bo synowi się nie opłacało i pojechał swego czasu do Irlandii i tam został.

Zaczęłam szukać w internecie, opinie, fora – 3 h poszły – ale dowiedziałam się o producencie, którego w markecie nie znajdę :) weszłam na ich stronę www.sopur.com.pl  - zdjęcia mają naprawdę zachęcajace. A tam miłe zaskoczenie -

produkty do drewna na zewnątrz !!!

to jest to czego szukałam. Na forach chwalili Hydrolak - (http://www.sopur.com.pl/pl/produkty/produkty-na-zewnatrz/rid,145.html). Ze strony producenta przeszłam bezpośrednio do sklepu www.meblopol24.pl (https://meblopol24.pl/lakier-hydrolak-1-litr.html) i tu kolorów do wyboru i jeszcze filmik producenta prezentujący zastosowanie lakieru. Napisałam maila do sklepu  i nie myślałam, że odpowiedzą tak szybko – a jednak – następnego dnia przed 14 tą miałam odpowiedź z kartą produktu i informacjami. Wzięłam bezbarwny, sosnę i urzekającą zieleń (po prostu cud, miód, malina). Przysłali mi bardzo szybko, nawet kurier tym razem okazał się mieć ludzką duszę (może to sprawa słońca). Zapakowane bezpiecznie, taśma sklepu, formularz reklamacyjny informacja o sprawdzeniu zawartości paczki przy kurierze – no, no myślę – sklep na miarę europejską.
Wytrzymałam do soboty, ale tylko do 6 rano i pobiegłam do garażu pomalować trochę :)

Efekt był olśniewający.

Teraz czekam tylko na jakiś weekend kiedy będzie już ciepło i remontuję altanę, montuję płot – a i jeszcze Hydrolaku wystarczy mi na ławeczkę pod gruszą. Lato zapowiada się po prostu bajecznie – sąsiad będzie musiał poszukać innego tematu na zaczepki. A moja altana dzięki zabezpieczeniu nie ulegnie biodegradacji...


tak wygląda puszka


czyż nie piękna zieleń?


Autor: Adix


powrót »

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.