Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
sobota, 18 sierpnia 2018, imieniny: Bogusława, Bronisława, Ilony
Serwisy:

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
Taki mamy klimat? Zimą najbardziej opóźnione pociągi PKP IC i KM
dodano: 2014-05-26
powrót »

Urząd Transportu Kolejowego opublikował statystyki opóźnień pociągów w I kwartale tego roku. Przewoźnicy pasażerscy ogółem byli tak samo niepunktualni, jak rok temu. Ale zamiast Kolei Śląskich, najbardziej spóźniały się pociągi PKP Intercity i Kolei Mazowieckich.

 

fot. Iza Procyk-Lewandowska/Onet.pl

 

Poziom punktualności przewoźników pasażerskich dla wszystkich przewoźników pasażerskich w pierwszym kwartale tego roku ani drgnął, w stosunku do poprzedniego roku (92,75 proc.), i wynosi 92,71 proc. Jednak dokładniejsza analiza danych pokazuje zmienioną strukturę zimowych opóźnień.

Tradycyjnie bezkonkurencyjne jeśli chodzi o punktualność są wydzielone sieci Warszawskiej Kolei Dojazdowej i SKM Trójmiasto. Obaj przewoźnicy wyśrubowali jeszcze swoje statystyki, w porównaniu z ubiegłym rokiem – WKD do 99,33 proc., SKM do 98,92 proc.

Przewoźnikiem, który najbardziej podniósł swoją punktualność są Koleje Śląskie. Wskaźnik 85,61 proc. w ubiegłym roku był kompromitujący. Problemy przewoźnika, nieprzygotowanego do przejęcia połączeń od Przewozów Regionalnych, były zresztą bardzo głośne – brakowało sprawnego taboru, maszynistów i odpowiedniej organizacji. Teraz KŚ działają już sprawnie – punktualność zimą na poziomie 93,51 proc. nie odbiega od wyników Przewozów Regionalnych, Kolei Wielkopolskich, Kolei Dolnośląskich czy Arrivy.

Dla ostatnich dwóch spółek punktualność na poziomie 93,7 proc. jest jednak regresem. W ubiegłym roku KD chwaliły się 96,67 proc. punktualności, a Arriva – aż 97,53 proc. Niestety trudno jednoznacznie stwierdzić, czy za zwiększone opóźnienia odpowiadają przewoźnicy, czy infrastruktura – UTK takich danych nie posiada.

 

Spada punktualność Kolei Mazowieckich


Bardzo spadła punktualność Kolei Mazowieckich – z 89,25 proc. do 86,72 proc.. SKM Warszawa, korzystająca częściowo z tej samej infrastruktury, zanotowała spadek z 91,68 do 91,29 proc. Sylwia Greszta z biura prasowego KM tłumaczy, że przyczyną tego stanu rzeczy była przede wszystkim mroźna zima. – Często dochodziło do zamarzania sieci trakcyjnej oraz innych awarii infrastruktury kolejowej – mówi Greszta.

Jak dodaje, remonty torów, prowadzone przez zarządcę infrastruktury, zwłaszcza na mocno eksploatowanej linii skierniewickiej, znacząco obniżyły przepustowość szlaków. – Miało to wpływ na punktualność pociągów – mówi rzeczniczka. Jak zapewnia, udział opóźnień wywołanych po stronie przewoźnika był nieznaczny. Na blisko 60 tys. pociągów uruchomionych przez spółkę w pierwszym kwartale awarię miało 475, czyli 0,79 proc.

 

Ogromne opóźnienia pociągów PKP Intercity


Fatalnie wyglądała zima dla PKP Intercity. Punktualność przewoźnika spadła z 88,52 proc. do 83,50 proc. Z drugiej strony można też powiedzieć, że przewoźnik zanotował wzrost punktualności… w stosunku do poprzednich kwartałów. Otóż latem ubiegłego roku (lipiec–wrzesień) punktualnie przyjeżdżało jedynie 4/5 (80,86 proc. pociągów przewoźnika), a w ostatnim kwartale 2013 roku – 81,09 proc. Opóźnienia pociągów PKP IC w tych kwartałach przełożyły się na całą sieć – tegoroczny zimowy wynik jest lepszy, niż ubiegłoroczne lato (90,57 proc.). Nie dostaliśmy jeszcze odpowiedzi od przewoźnika w sprawie przyczyn opóźnień.

 

W I kwartale (rok do roku) dla całej sieci spadła liczba małych opóźnień pociągów (do 5 minut) – z 62 035 do 53 868. Co zaskakujące, spadła również liczba opóźnień pociągów do 60 minut (z 25 716 do 24 736). To oznacza, że kiedy już wystąpiły opóźnienia, były one dużo poważniejsze. Od godziny do dwóch spóźniło się 1442 pociągów (w porównaniu do 1430). Powyżej dwóch godzin opóźniło się aż 607 pociągów, a w zeszłym roku 393. Te najdłuższe opóźnienia dotyczą głównie przewozów dalekobieżnych, a więc przede wszystkim PKP Intercity. To tak długie opóźnienia min. Bieńkowska skomentowała słowami „Sorry, taki mamy klimat”.

 

Z drugiej strony – tej zimy odwołano dużo mniej pociągów (451), niż podczas poprzedniej (584). To też efekt zaprowadzenia normalności w Kolejach Śląskich. Dwa razy mniej pociągów odwołali przewoźnicy towarowi (2403 zamiast 4870). Ale niepokoi dalszy spadek punktualności przewozów towarowych z 52,93 proc. przed rokiem do 48,57 proc w I kwartale 2014 roku.

 

Źródło: Rynek Kolejowy, Onet



powrót »
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.