Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
środa, 20 lutego 2019, imieniny: Anety, Eustachego, Leona
Serwisy:

 

REKLAMA
reklama
Dzisiejsza młodzież taka zdrowa jest - w czapkach wszyscy chodzą, z plecakami na obu ramionach.
dodano: 2015-08-13
powrót »

"Dzisiejsza młodzież taka zdrowa jest - w czapkach wszyscy chodzą, z plecakami na obu ramionach. To się chwali!" - starsze panie o modzie

 

 

Alicja to moja babcia, panią Krystynę znam z widzenia (jej wnuk Tomasz ma 26 lat), a pani Lucyna siedziała na ławce w parku i wygrzewała stare kości (ma dwoje wnucząt i dwie prawnuczki w liceum). Czy w ogóle przyglądają się temu, jak ubierają się młodzi ludzie? Czy wzbudza to w nich jakieś emocję?

Moja babcia stawia przede wszystkim na utrzymanie odpowiedniej ciepłoty ciała i należyte dbanie o zdrowie. Zasadniczo do tego od zawsze sprowadzały się jej wszelkie uwagi dotyczące mojego stroju oraz ubrań koleżanek. - Denerwują mnie podfruwajki z odsłoniętymi plecami - zaczyna. Ile to czasu potrzeba, żeby sobie nerki załatwić? pyta retorycznie. Powodem do niesmaku są także rurki-biodrówki i wszechobecne stringi. - Te gacie, które się w tyłek wpijają to nie dość, że niezbyt estetycznie wygląda, to jeszcze strasznie musi być niewygodne - tak sobie imaginuję - podsumowuje patrząc na mnie wyczekująco. Uspokajam ją, że w stringach da się wytrzymać, a są takie kobiety, które innej bielizny nie uznają.

Także dla pani Krystyny majtki to temat podnoszący ciśnienie. - Mój Tomaszek ma wiecznie majtki na wierzchu. Kiedyś, jak był młodszy jeździł na deskorolce i tłumaczył, że to dla wygody, że niby spodnie siłą woli chyba tylko utrzymujące się na ciele w okolicy kolan, najlepiej się w tym sporcie sprawdzają. No ale teraz, jak już do pracy chodzi, to także połowa majtek mu ze spodni wystaje. Kiedyś mu je podciągałam, ale teraz za duży i za szybki, uniki robi i się tylko śmieje - dodaje pani Krysia.

 

Czy jakieś uwagi do bielizny ma pani Lucyna? Ma w końcu dwie prawnuczki, więc i wgląd w najświeższe trendy. - Moje prawnusie eksperymentują ze strojem, ale jakoś tak w miarę łagodnie te fazy im mijają. Obie trenują sporty, więc do ich bielizny uwag raczej nie mam. Ale rzeczywiście chłopcy w opadających spodniach potrafią mnie rozbawić. To zresztą jakaś ironia losu jest, bo w czasach mojej młodości, to panowie raczej wszystko pod pachami nosili - i majtki i spodnie.

Za rogiem czapka hyc do kieszeni

Co zdaniem moich rozmówczyń miło zaskakuje je wśród nastolatków i młodzieży? Alicja nie musi się długo zastanawiać nad odpowiedzią: - Noszenie ubrań, do których kiedyś trzeba było groźbą i prośbą namawiać. Na przykład wełniane czapki - wymienia jako pierwsze. Kiedyś młodzież znikała tylko rodzicom z oczu i hyc, czapka lądowała w kieszeni. A teraz... Marzenie! Wełniane czapy młodzi noszą cały czas, nikt ich zmuszać nie musi. Już prędzej do zdjęcia czapek z głów trzeba namawiać - dodaje babcia.

Pani Lucynie podoba się, że teraz plecaki nosi się na dwa ramiona, a nie tak jak kiedyś na jedno. - Takie nierówno obciążanie kręgosłupa później szkodliwie na zdrowiu się odbijało - tłumaczy oburzona. - A obecnie, proszę pani, taka jakaś pozytywna moda nastała - plecak jak trzeba się nosi. I czapki z daszkiem także fajny trend taki. Przed nagrzaniem chronią głowę, a twarz przed słońcem - wylicza.

 

Ze zdrowych aspektów dzisiejszej mody pani Krystynie bardzo odpowiadają trampki oraz ogólnie idea noszenia obuwia sportowego. - Mój Tomaszek nosi trampki. I jego dziewczyna także. Podoba mi się, że sobie młoda dama nóg na obcasach nie wykoślawia. Gdybym ja takie buty od młodości nosiła to i halluksów bym może dzisiaj takich nie miała... - wzdycha. Pani Krystyna nie lubiła za to glanów. - Zwłaszcza jak dziewczęta takie ciężkie wojskowe buty latem nosiły. Stopa umęczona, temperatura jak w łaźni tureckiej... - przewraca wymownie oczami.

Za sylwetką, nie za modą

- To co prawda nie strój, ale wyjątkowo mi się nie podoba - jako fatalny pomysł na wygląd babcia Alicja wymienia kolczykowanie twarzy. - Buzia oszpecona, brwi z bliznami załamuje ręce seniorka rodu. Aż by się chciała sparafrazować inne - znane z Internetu - starsze panie: A komu to potrzebne? Pani Lucyna uważa, że błędne jest ślepe podążanie za modą - i to w każdym wieku. - Ludzie zakładają ubrania, które nie pomagają ich figurom, a wręcz wyolbrzymiają mankamenty. Za małe spodnie, luźne swetry, za krótkie sukienki - wymienia. No ale młodość to czas na szaleństwa i poszukiwania - także te związane z garderobą. Kiedy próbować, jak nie w młodości? - uśmiecha się ze zrozumieniem.

 

Źródło. kobieta.gazeta.pl



powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.