Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
środa, 20 lutego 2019, imieniny: Anety, Eustachego, Leona
Serwisy:

 

REKLAMA
reklama
Z miłości do estetyki
dodano: 2015-12-28
powrót »

Tajski jedwab to dla wielu pasjonatów kwintesencja luksusu i piękna. Dorota Dłużniewska-Urban zaraża tą pasją  w swojej pracowni. Warszawskie Studio Hoża 41 ma misję personalizowania luksusu. Ubiera kobiety w ekskluzywne tkaniny i doradza, korzystając z wiedzy, a także bogatego doświadczenia, właścicielki. 

Fashionweare: Luksus z definicji powinien być zindywidualizowany. W praktyce różnie z tym  bywa. Co Pani proponuje, żeby spersonalizować swoje produkty?

Dorota Dłużniewska-Urban: Tworzymy specjalnie na zamówienie. Nic bez konsultacji z klientem. Oczywiście doradzamy, co naszym zdaniem byłoby odpowiednie dla klienta, ale przecież każdy rodzaj szczęścia jest indywidualny, to dotyczy każdej sfery życia. Klient jest przede wszystkim człowiekiem, a każdy człowiek pragnie zadowolenia. I my staramy się w tym pomagać. Odzież to pragmatyczny i konieczny składnik naszego życia, jednak wpływa on mocno na dobre samopoczucie. A luksus, luksus to słowo, które w moim mniemaniu oznacza dla niektórych właśnie taki rodzaj zadowolenia, dobrego samopoczucia, spowodowany odpowiedzą na wysokie oczekiwania, zatem im bardziej zindywidualizowany, tym bardziej jest luksusem, bo jest tylko dla mnie i dla nikogo innego, nikt na świecie nie będzie wyglądał i czuł się tak jak ja. Wiedząc to, słuchamy, czego pragnie klient.

Dorota Dłużniewska-Urban popularyzuje w Polsce tajski  jedwab

Fotografie: Krzysztof Betnarski
Make-up: Ewelina Sokołowska-Charusta
 

A czego pragnie najczęściej? Co najlepiej się sprzedaje?

Klient, który wdrapuje się na piąte piętro kamienicy, szuka tego, czego nie mógł znaleźć w sklepie. Ma już bardzo sprecyzowane wymagania, czyli przede wszystkim potrzebuje należytej mu uwagi, dobrego krawiectwa, doradztwa. Pytania o usługę są różne, o szycie wełnianego płaszcza, o jedwabną spódnicę o długości midi. Przedmiotem pragnienia jest wszystko, co niedostępne i czego nie ma.

Skąd to zamiłowanie do szlachetnych tkanin?

Z miłości do estetyki… Tkaniny to pasja, która wraz z coraz większą wiedzą na ich temat, pogłębia się. Źródło tej pasji nie jest mi samej do końca znane. Zawsze świadomie podchodząc do ubioru, odkąd pamiętam szyjąc sobie odzież, której brakowało w szafie, prosząc mamę o szycie bardzo prostych rzeczy czy też przerabiając stare ciuchy, nie mogąc znaleźć odpowiednika w znanych  sieciach, starałam się merytorycznie myśleć o odzieży. Wiedza przekazywana tradycyjnie, bo „wyniesiona z domu”, pomagała. Wybór między tańszym swetrem, bardziej modnym i poliestrowym a wełnianym i prostym, klasycznym, zawsze był u mnie bardzo łatwy. Pasja przyszła naturalnie, mniej lub bardziej świadomie, ale została i okazuje się przydatną przyjemnością.

Różowy jedwab ze wzorem charakterystycznym dla prowincji Nakhon Rachasima. Ta tkanina charakteryzuje się dwuwarstwowym splotem, co nadaje jej gęstości i elegancji. Fioletowy dodatek to tajski jedwab z domieszką włókien wiskozy

fot.: Nastia/ BitaSmietana.com
make-up: Studio Makeupology
stylizacja: Pracownia Hoza 41(Dorota Dłużniewska) + Diana Dluzniewska Bartczak.
 

Pani  inspiracje przy  tworzeniu…

Inspiracja jest wszędzie. Uważam się za dobrego obserwatora. Należy przyglądać się ludziom, zarówno kobietom, jak i mężczyznom, niezależnie od wieku. Filmowy świat, który również jest moją wielką słabością czy wręcz nałogiem, to wspaniała inspiracja, a co istotne, nieskończenie różnorodna.

Życie Jima Thompsona, króla jedwabiu, to byłby dopiero materiał na wspaniały film…

Tak, a dokładnie króla tajskiego jedwabiu, znanego amerykańskiego biznesmena, który na nowo przywrócił do życia tajski jedwab. Jego całe życie było emocjonujące. Jim Thompson zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Ciekawa postać, zwłaszcza, że to jemu zawdzięcza się popularyzację tajskiego jedwabiu na świecie, oczywiście jeśli chodzi o czasy nam współczesne. Choć przyznam, że bardziej interesujące są historie zwykłych ludzi, którzy całe swoje życie poświęcają, by tworzyć jedwab w niewielkich przędzalniach na odległych i nieznanych azjatyckich wsiach.

40 godzin – tyle trwa proces produkcji  pół kg tajskiego  jedwabiu. Nic dziwnego, że odzież wykonana z  tego materiału jest dosyć droga. 

Określenia „drogie” versus „tanie” są dziś często używane jako argumenty za tym, by podjąć decyzję o zakupie. Jako konsumenci skupiamy się na tym, by było tanio. My jako studio zamówień indywidualnych koncentrujemy się na tym,  żeby odpowiedzieć na potrzeby. W myśl naszych zasad należy sobie odpowiedzieć: „czego potrzebuję?”. Odpowiadając na Pani  pytanie, przyznaję, że jedwabna odzież jest obiektywnie droższa, ale ze względu na jej naturę tania nie może być. 

Realizacja: Hoża 41

Jedwab wymaga stosownej oprawy. Czy doradza Pani swoim Klientkom co z czym i dlaczego? 

Owszem, zawsze doradzam, po to jestem. Nie narzucam natomiast. Próbuję wyczuć upodobania klientki. Sama preferuję elegancję i prostotę. Proponuję stosowne rozwiązania. Granatowa, o klasycznym kroju, jedwabna koktajlowa sukienka powinna mieć dostojne towarzystwo. Unikamy wtedy torebki z imitacji skóry – i teraz uwaga –  jeśli źle ją imituje. Uważam, że klasyczne wybory dostępne już w naszej szafie, a nie te nowe i na siłę poszukiwane w ostatniej chwili, świetnie mogą posłużyć za dodatki. Tak zwane bazy świetnie się sprawdzają, gdyż jedwabna suknia iskrzy i zwraca uwagę swoim niezwykłym połyskiem, strukturą, nie potrzebuje krzykliwości.
Realizacja: Hoża 41

Naturę jedwabiu bada Pani  podczas  podroży, m.in.  do Tajlandii…

Dosłownie. Odwiedzam odległe tajskie miasteczka, by własnoręcznie zbadać strukturę tkaniny, poznać jej historię i ocenić jej przeznaczenie. Uważam, że moi klienci na to zasługują. Sama chciałabym, żeby osoba, która dla mnie przygotowuje strój, zaangażowała się w pełni. A dla mnie to sama przyjemność. Za każdą tkaniną kryje się piękne doświadczenie, spotkanie z ludźmi, którzy prowadzą rodzinne przędzalnie od pokoleń.
Źródło: fashionweare.com


powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.