Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
piątek, 14 grudnia 2018, imieniny: Alfreda, Izydora, Zoriny
Serwisy:

 

CETA zagrożeniem dla branży spożywczej i mięsnej
dodano: 2016-11-24
powrót »

Podpisana niedawno umowa CETA, dotycząca handlu pomiędzy Unią Europejską i Kanadą, to dobra wiadomość dla sektora przedsiębiorstw oraz gospodarek obu stron. W ostatnim czasie brakowało pozytywnych informacji odnośnie światowego handlu. Zgodnie z przewidywaniami Światowej Organizacji Handlu, dynamika globalnej wymiany handlowej sięgnie poziomu 1,7% w tym roku. Będzie to najsłabsze tempo od początku kryzysu na rynkach finansowych w 2009 roku, tym samym wszelkie formy liberalizacji handlu światowego i możliwość osiągnięcia wyższego wolumenu eksportu jest dobrą wiadomością dla gospodarek oraz przedsiębiorstw UE i Kanady.

 

– Kanada nie jest istotnym partnerem handlowym dla Polski – powiedział agencji eNewsroom.pl Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Regionie Europy Centralnej – Na liście głównych odbiorców polskiego eksportu Kanada plasuje się dopiero w trzeciej dziesiątce. Jednak umowa o wolnym handlu powinna przyczynić się do zwiększenia eksportu z naszego kraju na rynek kanadyjski. Należy pamiętać, że "drzwi" wymiany handlowej są otwarte w dwie strony, zatem firmy kanadyjskie także będą miały łatwiejszy dostęp do rynku europejskiego. W tym miejscu widoczne są pewne zagrożenia związane z umową CETA, które dotyczą poszczególnych branż – np. spożywczej i mięsnej. Dla tych sektorów dosyć istotny jest rynek europejski, a wyższa konkurencja w Europie może oznaczać ograniczenie marż.Obecnie umowa CETA będzie obowiązywała w części handlowej i musi zostać ratyfikowana przez wszystkie kraje członkowskie UE. Ten proces może zająć kilka lat. Dopiero wówczas można mówić o implementacji części inwestycyjnej, która zawiera w sobie dyskusyjny element arbitrażu narodowego. Chodzi o oddanie wszelkich sporów pod jurysdykcje krajów innych niż państwo przeprowadzanej inwestycji. W przypadku firm kanadyjskich wydaje się, że arbitraż międzynarodowy może być wykorzystywany w niewielkim stopniu, natomiast umowa będzie stanowiła pewien punkt odniesienia przy przygotowywanej umowie o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi. W tym wypadku prawdopodobieństwo wykorzystania arbitrażu międzynarodowego może być znacznie wyższe – ocenia Sielewicz.

 

Materiał video można pobrać bezpłatnie na portalu enewsroom.pl.



powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.