Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
poniedziałek, 17 grudnia 2018, imieniny: Jolanty, Łukasza, Olimpii
Serwisy:

 

Konsumujemy coraz więcej energii. To zła wiadomość dla nas wszystkich
dodano: 2018-09-22
powrót »

Dziesięć lat temu Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) przewidziała wzrost globalnego zużycia energii pomiędzy 2006 a 2030 r. o 180% (12 477 terawatogodziny). Zgodnie z najnowszym raportem IEA, znacznie wyprzedzamy ten harmonogram. Już na początku 2018 r. na świecie zużywało się 75% prądu, który miał nam wystarczyć na kolejne 12 lat. Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną, to ogromny problem, szczególnie w kontekście zmian klimatycznych i możliwego blackoutu.


„Nie pytaj, co kraj może zrobić dla Ciebie, ale co ty możesz zrobić dla swojego kraju” – słowa wypowiedziane pół wieku temu przez Johna Fitzgeralda Kenned’yego, są aktualne jak nigdy wcześniej. Dobrze oddają obraz w jakim znalazł się świat, gdzie potrzeba ratowania środowiska spotyka się z jednoczesną koniecznością dostarczania coraz większej porcji energii dla rozwijających się gospodarek.

Atom nie rozwiąże problemu

 A sytuacja jest poważna, co dobrze ilustrują problemy z dostarczeniem energii, z którymi borykamy się co roku. Sytuację ratuje wprawdzie import z Europy Zachodniej, jednak to tylko doraźne rozwiązanie.

Mamy kłopot. W lecie coraz wyższe temperatury zwiększają zapotrzebowanie na energię zużywaną do chłodzenia i obiegu wody, jednocześnie infrastruktura nie jest przygotowana na efektywne działanie w takich warunkach. Sieci się przegrzewają. Z drugiej strony w zimie, ogrzewanie bazujące przede wszystkim na węglu skutkuje zanieczyszczeniem powietrza i smogiem zarówno w miastach, jak i podmiejskich miejscowościach. Potrzebna jest fundamentalna zmiana mentalności w kwestii oszczędzania energii, bo doświadczenia pokazują, że nawet uruchomienie instalacji atomowych nie rozwiązuje problemu – komentuje Tomasz Podleś, Manager produktu z Rettig Heating – największego dostawcy rozwiązań grzewczych na świecie.  

Dobrze ilustruje to przypadek szwedzkiej elektrowni, która w lipcu br. musiała wyłączyć jeden z bloków z powodu zbyt wysokiej temperatury wody w Bałtyku. A problem będzie coraz poważniejszy, co potwierdzają dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

 

Elektryzujące wieści

Świat stoi przed wyzwaniem ograniczenia emisji gazów cieplarnianych przy równoczesnym zwiększeniu dostępu do energii i możliwości ekonomicznych dla miliardów ludzi - czytamy w raporcie EIA. Sektor elektroenergetyczny, w którym średnie emisje wynoszą średnio około 500 gramów dwutlenku węgla na kilowatogodzinę (g CO2/kWh), został powszechnie uznany za kandydata do głębokiej dekarbonizacji, a zaplanowane zmniejszenie emisji do poziomu 50g CO2/kWh do 2050 roku jest szeroko dyskutowane.

Globalne zapotrzebowanie na energię rośnie zdecydowanie wolniej niż w przeszłości, ale nadal prognozuje się wzrost na poziomie 30%, do 2040 r. Chiny, Indie, Afryka i Ameryka Łacińska będą odpowiadać za największy wzrost popytu na energię, podczas gdy rozwinięte gospodarki, np. USA i UE będą stopniowo zmniejszać zapotrzebowanie. Jednak tylko teoretycznie, bo np. w Polsce, co rok bijemy rekordy zużycia energii. Z raportu „Polska energetyka 2030” opracowanego przez fundację Przyjazny Kraj wynika, że od dwóch lat jej konsumpcja rośnie w tempie powyżej średniej europejskiej (1-1,5 proc. rok do roku), a w kolejnych latach nadal będziemy jej zużywać coraz więcej. 

- To oznacza de facto dwie rzeczy: będziemy emitować do atmosfery więcej CO2 i wydawać więcej na energię, bo koszt wytworzenia megawatogodziny z węgla wynosi ponad 100 dolarów.  W tej sytuacji potrzebne są nie tylko inwestycje w energetykę, odnawialne źródła energii, ale racjonalne gospodarowanie nią, tak jak dzieje się to np. w Skandynawii. Zapotrzebowanie można zmniejszyć choćby modernizując  instalacje w domach czy stosując niskotemperaturowe źródła ciepła  – zwraca uwagę Emilia Dudek, Marketing Manager z Rettig Heating.

 

Czas na zmiany

Jednym z rozwiązań jest promowanie i premiowanie nowoczesnego budownictwa pasywnego. Dom pasywny to taki, w którym każdy pokój jest utrzymywany w tej samej temperaturze, więc nie ma potrzeby regulacji grzejników ani ustalania harmonogramu włączania i wyłączania systemu grzewczego.

-Passivhaus Institut w Niemczech, organizacja, która przyznaje budynkom status oficjalnej nieruchomości pasywnej, podała, że takie budynki pozwalają wygenerować oszczędności energetyczne sięgające nawet 90% w porównaniu do domów konwencjonalnych. Rozwiązaniem, które znacząco redukuje zużycie energii są też systemy Smart Home pozwalające rozsądniej zarządzać ogrzewaniem czy oświetleniem. Jak pokazują ostatnie badania przeprowadzone na Uniwersytecie Curtin w Australii, rocznie możemy ograniczyć w ten sposób zużycie energii o blisko 20%. – przekonuje Marcin Kotarski, Manager Produktu z Rettig Heating.


Globalna gospodarka rośnie średnio o 3,4% rocznie, a populacja z 7.4 mld osób wzrośnie do ponad 9 miliardów w 2040 r. Do tego dochodzi proces urbanizacji, który „dodaje” do światowej populacji miejskiej, co cztery miesiące miasto wielkości Szanghaju. Te dane zwiastują liczne problemy.



powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.