Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
poniedziałek, 21 stycznia 2019, imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
Serwisy:

 

REKLAMA
reklama
Jak płacić niższe rachunki za prąd
dodano: 2018-10-29
powrót »

LED-y zamiast klasycznych żarówek oraz czujniki ruchu i zmierzchu, które włączę oświetlenie tylko wtedy, gdy jest niezbędne – to trzy sposoby na oszczędzanie energii. Zapytaliśmy eksperta, co i jak zmienić w domu, by opłaty za energię elektryczną „bolały” mniej.

Jak oszczędzać prąd? Najlepiej, nie używając go. A że to oznaczałoby powrót do epoki kamienia łupanego, zostaje jedno wyjście: nowoczesne technologie, które pozwalają radykalnie ograniczyć zużycie energii elektrycznej, nie ograniczając przy tym komfortu życia, a często wręcz polepszając go.
I pozwalając oszczędzić kilkaset złotych rocznie. O to, po jakie rozwiązania sięgnąć, zapytaliśmy Radosława Szczebaka, menadżera produktu w Lange Łukaszuk.

LED zamiast żarówki

Pierwszym, najprostszym krokiem do mniejszego rachunku za prąd jest wymiana tradycyjnych żarówek na LED-y. To racjonalne rozwiązanie z dwóch powodów. Po pierwsze, standardowa żarówka tylko 5 procent pobieranej energii oddaje w postaci światła, a 95 – jako ciepło. Natomiast LED (w pewnym uproszczeniu) – odwrotnie.

 

Po drugie zaś, zgodnie z rozporządzeniami Unii Europejskiej i żarówek z włóknem wolframowym i tak nie wolno już sprzedawać, więc prędzej czy później nasze stare zapasy się skończą. Warto więc zdecydować się na zmianę, przy okazji oszczędzając. To samo dotyczy zresztą halogenów, które są 5 razy mniej wydajne niż LED-we źródła światła, a na dodatek od 1 września sklepy nie mogą już zamawiać nowych ich dostaw. Mają prawo jedynie sprzedać to, co jeszcze zostało w magazynach.  

 

– Poza tym LED-y „żyją” dłużej, bo nawet do 35 tysięcy godzin, podczas gdy żarówka tradycyjna – około 1000 godzin – tłumaczy ekspert z Lange Łukaszuk.

Czujnik ruch = strażnik rachunków

Jak jeszcze odchudzić rachunki? Zatrudniając ich strażnika. Na tym stanowisku znakomicie sprawdzają się czujniki ruchu. – Nie trzeba stosować ich wszędzie, w całym domu, ale świetnie sprawdzają się tam, gdzie łatwo zapomnieć o wyłączeniu światła, a nie jest ono potrzebne cały czas:
w łazience, w toalecie, w garażu, w pomieszczeniach technicznych,
w przedpokoju czy na schodach
– wylicza Radosław Szczebak z Lange Łukaszuk. – Świetnie sprawdzi się w tej roli na przykład sensor Steinel IS 2360. Ale zawsze należy starannie dopasować urządzenie do konkretnego wnętrza i potrzeb. Do łazienki i toalety warto postawić na czujniki obecności. W ofercie firmy Steinel każdy znajdzie odpowiedni dla siebie sensor – podkreśla.

 

Jasno i tanio wokół domu

Ganek i podjazd do garażu to dwa kolejne miejsca, które powinny być porządnie oświetlone po zapadnięciu zmroku. Ale „porządnie” wcale nie musi oznaczać „drogo”. I w tym przypadku warto sięgnąć po nowoczesne, wydajne LED-y. – Tam świetnie sprawdza się naświetlacz XLED Home 2 firmy Steinel z czujnikiem ruchu. Zapewnia optymalne oświetlenie oraz bezpieczeństwo: włącza światło, gdy wykryje ruch w pobliżu, a panel LED można skierować dokładnie tam, gdzie potrzebujemy światła. Do tego ma ciekawy design, więc po prostu ładnie wygląda – mówi ekspert z Lange Łukaszuk. – Co ważne, pobiera niespełna 15 watów, podczas gdy porównywalny klasyczny halogen ma zapotrzebowanie na moc prawie 10-krotnie większą! – uzupełnia.

 

Poza tym niektóre naświetlacze można ustawić tak, by w nocy ledwie się żarzyły, np. na 3 proc. swoich możliwości.

Mądre oszczędzanie

Jaka kwotę można oszczędzić dzięki takim inwestycjom? To zależy od wielu czynników: wielkości domu, liczby domowników, stylu życia. Jako dobry przykład Radosław Szczebak podaje znajomą wspólnotę mieszkaniowa, która zdecydowała się na takie zmiany. – Jest tam 12 klatek, po 10 pięter każda. W sumie zamontowano 120 nowych lamp, zamieniając klasyczne żarówki 40 W na oprawy LED z czujkami. Jak się dowiedziałem, zużycie energii spadło tak znacząco, że koszty tej inwestycji zwróciły się wspólnocie po niespełna roku - mówi.  

 

I dodaje, że to tego „cięcia rachunków” związanego z wymianą domowych urządzeń na nowocześniejsze, warto dodać jeszcze odpowiednie nawyki. – Duże energii zużywają rozmaite urządzenia zostawione w trybie „stand by”: telewizor, dekoder telewizji kablowej czy komputer. Owszem, ich pobór mocy nie jest wtedy wielki, ale stały – na przykład przez cały rok. Wystarczy wyłączyć takie urządzenia, gdy nie ma nas w domu (podobnie jak ładowarki do telefonów), by w ciągu roku zaoszczędzić kwotę rzędu 200 złotych – tłumaczy menadżer produktu z Lange Łukaszuk.

 

Lange Łukaszuk jest wyłącznym przedstawicielem w Polsce 20 wiodących światowych marek w branżach: elektronarzędziowej, narzędziowej, elektrotechnicznej i oświetleniowej. Jako pierwszy wprowadził do Polski szereg renomowanych producentów, jak Steinel, Panasonic, Starmix, Collomix, Proxxon czy Wolfcraft. Od 30 lat strategia rozwoju polega na rozbudowie oferty o produkty tylko wysokiej klasy. Lange Łukaszuk wprowadza na polski rynek również rozwiązania innowacyjne i przyszłościowe technologie w różnych kategoriach produktowych. Jest pionierem w dziedzinach m.in. opalarek oraz pistoletów klejowych. Firma działa na terenie całego kraju, zaopatrując blisko 30 punktów partnerskich oraz ponad 1000 sklepów specjalistycznych i marketów budowlanych. Dla wielu grup asortymentowych jest wiodącym dystrybutorem na polskim rynku narzędziowym.



powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.