Ta strona używa cookies w celu poprawnego jej funkcjonowania oraz analizy statystyk. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Pamiętaj, że zawsze możesz te ustawienia zmienić, wyłączając obsługę cookies w swojej przeglądarce.
piątek, 26 kwietnia 2019, imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda
Serwisy:

 

REKLAMA
reklama
Multidłużnicy – jak wyrwać się ze spirali długu?
dodano: 2018-11-08
powrót »

Ryzyko lawiny niespłaconych długów


Polacy nie mają problemów z dostępem do kredytów i chętnie z nich korzystają. Według danych Biura Informacji Kredytowej, kredyty i pożyczki w bankach oraz firmach pożyczkowych spłaca prawie 15,5 mln osób[1], czyli niemal połowa dorosłych Polaków. Ich liczba i zadłużenie stale rosną. Dane z banków wskazują, że zwiększa się liczba osób tzw. nadaktywnych – takich, które mają zaciągniętych po klika kredytów. Aż 2,3 mln Polaków ma co najmniej 4 zobowiązania[2]. Nie dziwi fakt, że wśród osób, które mają po 10 i więcej kredytów, odsetek dłużników z dużymi opóźnieniami w spłacie jest największy i sięga 20%[3]. Wiele z tych osób zaciąga nowe kredyty żeby spłacić poprzednie, a to bardzo ryzykowne zachowanie.


Należy pamiętać, że problem z osobami nadmiernie zadłużonymi wykracza poza sektor bankowy. Kiedy ktoś nie radzi sobie ze spłatą rat, często pojawiają się opóźnienia w opłatach za telefon, telewizję kablową czy mieszkanie. Powstaje łańcuch niespłaconych zobowiązań, który obejmuje nie tylko instytucje udzielające kredytów, ale także dostawców mediów, a nawet rodzinę, krewnych, sąsiadów i znajomych.

Ponad 31% naszych klientów to osoby, które mają u nas po kilka zobowiązań. W sumie długi takich osób tylko w stosunku do podmiotów z Grupy Kapitałowej BEST wynoszą ponad 9 mld złotych. Klienci, którzy przestali spłacać kredyty bankowe często mają też zaległości wobec firm pożyczkowych czy telekomunikacyjnych. Widać więc, że kiedy ktoś nie radzi sobie z obsługą zadłużenia, może łatwo popaść w spiralę długów, co może skończyć się egzekucją komorniczą” – zwraca uwagę Aleksandra Kiełb, Kierownik Działu Strategii Polubownej w BEST S.A.


Jak można popaść w tarapaty i zostać „multidłużnikiem”? Specjaliści zarządzający wierzytelnościami dostrzegają pewne schematy zachowań. Niektórzy dłużnicy przeliczyli się z własnymi możliwościami finansowymi i wzięli kredyt na kwotę większą, niż byli w stanie spłacić. Kiedy pojawiły się trudności ze spłatą zaciągnęli pożyczkę pozabankową, żeby spłacić kredyt. Kiedy możliwości zaciągania kolejnych długów się wyczerpują, zaczynają narastać zaległości. W przypadku takich osób często występują też problemy z obsługą innych zobowiązań – nie płacą za telefon, mieszkanie czy media i co gorsza – robią to świadomie. Wśród „multidłużników” są również osoby, których sytuacja materialna z jakiegoś powodu nagle się pogorszyła – stracili pracę, ktoś w rodzinie zachorował itd. Takie osoby są bardziej skłonne do współpracy z firmą windykacyjną i dzięki temu mogą liczyć na dogodne warunki spłaty długu.

Dłużnicy powinni pamiętać, że dzięki rozmowie z doradcą z firmy windykacyjnej mogą ustalić wysokość spłat dostosowaną do ich obecnej sytuacji materialnej. Osobom, które z nami współpracują i nie unikają kontaktu możemy przedstawić propozycję, która obejmie zobowiązania z różnych źródeł, rozłożenie zobowiązania na raty, umorzenie jego części czy wstrzymanie naliczania odsetek. Z rozmów z naszymi klientami wiemy, że przyjęcie takiej oferty i jej systematyczne spłacanie stabilizuje sytuację finansową i przywraca spokój oraz poczucie kontroli” – dodaje Aleksandra Kiełb.

 

Skrócenie okresu przedawnienia długów z 10 do 6 lat sprawi, że niespłacane kredyty i pożyczki coraz szybciej będą trafiały do firm windykacyjnych. Dlatego warto już dzisiaj przyjrzeć się własnemu budżetowi domowemu. Co można zrobić, żeby nie popaść w tarapaty? Warto kontrolować i sprawdzać, jaką część dochodów wydajemy na spłatę kredytów i pożyczek. Żeby to zrobić, należy dodać do siebie wartość spłacanych co miesiąc rat. Trzeba w to wliczyć także raty za telefon uwzględnione w rachunku czy zobowiązania takie jak alimenty. Sumę, którą otrzymamy dzielimy przez kwotę stałych, comiesięcznych dochodów, a wynik mnożymy przez 100. Bezpieczna wartość to mniej więcej 36%. Jeżeli na raty wydajemy ponad 50% dochodów, jesteśmy w grupie ryzyka i każdy nieprzewidziany wydatek może uruchomić lawinę niespłaconych długów.


http://best.com.pl/ 



[1] KREDYT TRENDY, rok 2018 I półrocze, Raport półroczny Biura Informacji Kredytowej

[2] KREDYT TRENDY, rok 2018 I półrocze, Raport półroczny Biura Informacji Kredytowej

[3] KREDYT TRENDY, rok 2018 I półrocze, Raport półroczny Biura Informacji Kredytowej



powrót »
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

POLECAMY

 

REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama
REKLAMA
reklama

REKLAMA
reklama
© forumfirm.pl 2017 Wszelkie prawa zastrzeżone ! Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Informacje o Cookies.